Gwiazda Lecha Poznań w końcu dostanie możliwość pokazania się na międzynarodowej scenie. Dla wielu to powołanie było tak naprawdę dopełnieniem formalności z racji jego fenomenalnej formy. Jednak głosy w Szwecji mówią o tym, że głównie pomogły mu w tym kontuzje innych Szwedów. Kogo więc w kadrze zastąpi i jak może wkomponować się w reprezentację byłego trenera między innymi Chelsea i Brighton.
Kontuzje czy pewny wybór?
Największe braki w kadrze Szwedów to Anthony Elanga i Dejan Kulusevski. Pierwszy skrzydłowy Newcastle United po ostatnim meczu w pucharze Anglii doznał nieokreślonego jeszcze urazu. Początkowo kibice mieli być zasmuceni możliwym zerwaniem więzadeł krzyżowych, które wykluczyły by go do końca sezonu. Plotki jednak okazały się nieprawdziwe i sympatycy Newcastle wciąż czekają na wyjaśnienia.
Jego kontuzja może okazać się kluczowa, by Patrik Wålemark dostał szansę gry nawet w wyjściowej jedenastce. Elanga również gra na prawym skrzydle i ostatnio był dla Szwedów kluczowy. Gdyby był zdrowy z pewnością byłby numerem jeden. Natomiast 26-letni Dejan Kulusevski 11 maja 2025 roku cierpi na uszkodzenie rzepki w prawym kolanie. Uraz wymagał operacji i do dziś zawodnik Tottenhamu nie wrócił na murawę.
Ławka czy pierwszy skład?
Zawodnicy powołani przez Grahama Pottera, którzy mogą zagrać na prawym skrzydle to: Alexander Bernhardsson, Benjamin Nygren i Patrik Wålemark. Pierwszy z tej trójki to zawodnik występującego aktualnie w drugiej Bundeslidze Wolfsburga. Ma już na koncie 14 występów w reprezentacji Szwecji, ale jego gra na poziomie reprezentacyjnym nie zachwyca. Nie zdobył ani jednego gola ani asysty w narodowych barwach. Był jednak podstawowym skrzydłowym podczas meczów na Mistrzostwach Świata więc aktualny selekcjoner ma do niego zaufanie. W tym sezonie ma na koncie dwie asysty i jedną bramkę.
Graham Potters Nations League-trupp 🫡 pic.twitter.com/lximHgokum
— Svensk Fotboll (@svenskfotboll) September 16, 2026
25-letni Benjamin Nygren, czyli zawodnik Celticu występował w reprezentacji 15 razy i zanotował trzy gole oraz dwie asysty. Sęk w tym, że gra on głównie jako ofensywny pomocnik i tę pozycję bardziej preferuje. Na prawym skrzydle gra tylko w specjalnych przypadkach. Na szkockim poziomie w aktualnym sezonie strzelił 5 goli i asystował sześć razy. To wszystko w 10 występach we wszystkich rozgrywkach.
Szwedzki książę
Patrik Wålemark dla Lecha Poznań w tym sezonie trafiał do siatki sześć razy licząc wszystkie rozgrywki. Dodatkowo cztery razy asystował kolegom i dokonał tego wszystkiego w 14 występach. Selekcjoner reprezentacji Szwecji w wywiadzie, który możemy przeczytać w fotbollskanalen tłumaczył, że obserwował go już od dawna. Konkretnie wskazuje również, że jako lewonożny prawoskrzydłowy może też schodzić do środka i kombinować z partnerami. Patrik Wålemark pierwszy raz został powołany do reprezentacji w 2022 roku. Tamte zgrupowanie przesiedział jednak na ławce i nie doczekał się debiutu. Otrzymał więc teraz drugą szansę.
Szwedzka kadra nie będzie musiała już w głównej mierze polegać na indywidualnych akcjach Elangi i jego szybkości. Patrik Wålemark może bardziej wkomponować się w taktykę trenera. Nie tylko popisywać się swoją boiskową inteligencją i jakością, ale też być skłonny do prostego dogrywania piłek do Alexandra Isaka i Viktora Gyökeresa.Kibice Kolejorza w głównej mierze martwią się o przyspieszony powrót swojego skrzydłowego ze zgrupowania. Część ich sympatyków obawia się, że intensywne zgrupowanie może negatywnie wpłynąć na zdrowie zawodnika. Są to oczywiście tylko spekulacje i lepiej by nimi pozostały.
24-latek według Transfermarktu opuścił 31 meczów Lecha Poznań w sezonie 2025/26 z powodu operacji. Szwecja najbliższe cztery mecze w Lidze Narodów rozegra kolejno z Rumunią, Polską, Bośnią i Hercegowiną oraz ponownie z Rumunią. Mecz, na który oczywiście wszyscy najbardziej będziemy zwracali uwagę to ten z Biało Czerwonymi. Liczymy, że ujrzymy w tym spotkaniu znajomą z Ekstraklasy twarz.